MONIKA
ROSIŃSKA

zrozumieć
sieci i zależności

TAGI:

Monika Rosińska: socjolożka, doktorantka w Instytucie Socjologii UAM w Poznaniu. Autorka książki „Przemyśleć użycie. Projektanci. Przedmioty. Życie społeczne”, Fundacja Nowej Kultury Bęc Zmiana, Warszawa 2010; uczestniczka projektów naukowo-badawczo-artystycznych, kuratorka wystaw. Lubi mądre projekty, regularnie i z fascynacją przygląda się animacyjnym projektom wykorzystujących w swoich działaniach dizajn.

Zajmuję się

Jestem doktorantką w Instytucie Socjologii na Wydziale Nauk Społecznych socjologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu – sama wciąż się więc uczę, a jednocześnie uczę innych. W mojej pracy badawczej zajmuję się dizajnem – poświęciłam temu moją pracę magisterską. Fascynuje mnie, jak socjologia może pokazywać społeczny wymiar projektowania. O tym m.in. dyskutuję z moimi studentami – na UAM i w School of Form. Rzeczy, które projektują dizajnerzy, budują relacje między ludźmi. Marek Krajewski, mój opiekun naukowy, mawia, że rzeczy są tym, co nas „uczłowiecza”. Dizajn więc to nie tylko odspołeczniona technika. To raczej kombinacja szeregu elementów, połączenie technologii z aspektem społecznym, antropologicznym, czy nawet – politycznym. Może być również narzędziem urzeczywistniania projektów społecznych. Fascynuje mnie, jak te dziedziny: naukowa i artystyczna oraz animacyjna, się uzupełniają. Dizajnerzy mogą uczyć socjologów myślenia projektowego, zadaniowego, wyciągać ich zza biurek. Ci drudzy uczą dizajnerów, jak tworzyć projekty na miarę społecznych potrzeb. Socjolog coraz częściej bywa też animatorem – poszerza swoje narzędzia badawcze o bardziej interaktywne metody pracy ze społecznościami lokalnymi. Te metody pozwalają mu na głębsze wejście w społeczność, bardziej wnikliwe zadawanie pytań i uzyskiwanie pełniejszych odpowiedzi. Dizajn może służyć jako jedno z narzędzi takiej animacji, np. w przypadku badania i projektowania przestrzeni publicznej.

Robię to, bo

Bo jest to szalenie inspirujące pole interdyscyplinarnego rozwoju. Ciągle mogę się uczyć i poznawać coś co do tej pory było mi obce. Fascynuje mnie łączenie utopii z pragmatyką, próby przekładania idei na coś, co ma być przydatne ludziom. Bardzo lubię słuchać ludzi. Kiedy kogoś poznaję, czuję się jak w sytuacji badawczej – stopniowo, słuchając, przypatrując się np. gestom – odkrywam tę osobę.
Ważne doświadczenie
Kiedy pisałam swoją pracę magisterską, przeprowadziłam 13 indywidualnych wywiadów pogłębionych, tzw. IDI. Podczas rozmów z dizajnerami zdarzało mi się słyszeć opinie, z którymi się nie zgadzałam. To była dla mnie duża lekcja otwartości. To doświadczenie w dużej mierze ukształtowało mnie jako socjologa i badacza; nauczyło nie oceniać osób czy sądów, z którymi przyjdzie mi się spotykać.

Metody

Narzędzia, które my, socjologowie, stosujemy, można przyrównać do zwierciadła służącego autorefleksji i powinny pokazywać wszelkie możliwe aspekty danej sytuacji. Ich zadaniem jest pomagać zrozumieć sieci i zależności, w jakie (będąc członkami mniejszych i większych grup społecznych), jesteśmy zaangażowani. Socjolog ma wiele narzędzi do wykorzystania, ja najczęściej do tej pory sięgałam po wywiad; chociaż uważam że warto tradycyjne metody ulepszać, korzystać z narzędzi jakie oferuje na przykład socjologia wizualna włączając w proces badawczy fotografie lub przedmioty, które „pomagają” rozmówcom opowiadać. Nie przepadam za tradycyjnymi ankietami – lubię, gdy socjologia, podobnie jak dizajn, czerpie z narzędzi animacji, gdy w pewnej interakcji i działaniu pomaga ludziom patrzeć na rzeczywistość z kilku różnych perspektyw.

 

 

WYBIERZ INNEGO SOCJOLOGA

babel
babel
Gortych
babel
24-25.02.2012 r
24-25.02.2012 r
24-25.02.2012 r
24-25.02.2012 r
24-25.02.2012 r
24-25.02.2012 r
_MG_0615
24-25.02.2012 r
_MG_0081
24-25.02.2012 r
_MG_9951
24-25.02.2012 r
24-25.02.2012 r
24-25.02.2012 r

ORGANIZATOR:

ę