NASZE DZIAŁANIA

foto strona
2013-01-30
Alfabet graczy kultury
Mogłoby się wydawać, że kultura to nie jest w polskich miasteczkach i wsiach dziedzina, na której koncentruje się szczególna uwaga mieszkańców czy władz. Budżety gmin na kulturę są ciągle niezadowalające, postępuje także proces zamykania placówek publicznych instytucji kultury, na przykład domów kultury lub bibliotek. Jednocześnie coraz liczniej powstają gminne strategie rozwoju kultury - do liczb trudno dotrzeć, ale osoby zajmujące się rozwojem kultury na poziomie lokalnym potwierdzają, że ten trend się ciągle rozwija.

W praktyce okazuje się, że kultura jest takim obszarem, na który próbują wpływać i wpływają niezwykle zróżnicowane podmioty, niekiedy takie, które pozornie mają z nią niewiele wspólnego. Ludziom towarzyszy bowiem przekonanie, że kultura to dziedzina, w której oni sami są ekspertami, wszak czują się „osobami kulturalnymi”. Chcą zatem decydować o jej kształcie. W wielu gminach kultura jest przedmiotem rozmaitych rozgrywek.

Namysł nad tym, kim są osoby, nazwane przeze mnie graczami kultury, i jaki jest ich realny wpływ na stan kultury w gminie może być szczególnie cenny dla animatorów, badaczy, ludzi pracujących nad wprowadzaniem zmian w rzeczywistości.

Dyskusja o tych osobach w środowiskach badaczy, animatorów, specjalistów od rozwoju lokalnego oczywiście trwa. W wielu projektach i raportach często wykorzystywane jest sformułowanie, że w projekcie biorą udział osoby „ważne dla sytuacji kultury na poziomie lokalnym”. W doskonałym raporcie wydanym przez Małopolski Instytut Kultury (Sceny kulturowe a polityki kultury w Małopolsce. Raport z badań eksploracyjnych) używane jest pojęcie „aktorów kultury” i tacy potencjalni aktorzy są nawet wylistowani. Brakuje jednak refleksji nad tym, co oznacza zaangażowanie w sprawy kultury proboszcza, a na potencjalnie co wpływa angażowanie się lokalnych przedsiębiorców. Zastanowienie się, w jakie relacje poszczególni aktorzy czy też gracze kultury wchodzą i od czego może zależeć sposób i skuteczność (lub brak skuteczności) ich działania wydaje mi się ważne. Poniższym alfabetem – bardzo subiektywnym, autorskim - chciałabym zachęcić do takich rozmyślań i dyskusji.

A jak
aktywista, aktywistka
Ta kategoria obejmuje bardzo szeroką grupę osób, którym „coś się chce” i wprowadzają swoje idee i pomysły w czyn. Czasem łączą się w grupy, często działają sami. Niezależnie od tego, w jakim obszarze pracują mają na kondycję kultury ogromny wpływ. Bywają postrzegani jako ekstrawaganci i dziwacy, bo wyróżniają się z tłumu. Ich aktywność bywa zawstydzająca dla innych graczy kultury, bo często działają oni z niewielkimi środkami i bez jasno określonych ram organizacyjnych, a są skuteczni. Często współtworzą grupy nieformalne. Kształtują konkretny obraz kultury w gminie, wpływają na jej rozwój. Są siłą napędową zmian.

A jak
animator, animatorka kultury Osoby, które poprzez kulturę mają ambicję wprowadzać zmiany na szerszą skalę. Prowadzą edukację i integrację społeczną, wspierają kreatywność i inicjatywy, które się rodzą w danym miejscu, ożywiają życie lokalne... Szczególnie interesująca jest rola animatorów z zewnątrz, spoza danej miejscowości. Zjawiają się w jakimś miejscu - na krótko lub na dłużej - zaczynają poznawać miejsce, ludzi i proponować swoje sposoby, metody, aby coś zmienić w tym konkretnym miejscu. To bycie spoza, z zewnątrz jest zarówno ich siłą (mają świeże spojrzenie, nie są uwikłani w lokalne układy), jak słabością (trudność w dogłębnym poznaniu miejsca, trudność w systematycznej, długofalowej pracy). Animatorzy osadzeni w konkretnych miejscu i tam działający to często główni gracze kultury, nawet jeśli grają z drugiej linii.

B jak
bohater lub bohaterka serialu
Wiele słyszy się o kulturotwórczej i opiniotwórczej roli seriali i telenowel. Badania ją potwierdzają, a namacalnym dowodem jest rozwijający się rynek sprzedaży serialowej „przestrzeni” promocyjnej. Tak jak powszechna jest promocja konkretnych produktów i marek (product placement), tak samo funkcjonuje wprowadzanie konkretnych tematów (idea placement) na przykład w celach edukacyjnych. Seriale kształtują trendy i opinie, a często działają w sposób przezroczysty, jak miękkie ostrze Levinsona. Jeśli lansują jakiś styl życia, przenika od do realnych domów i rodzin. Wyobraźmy sobie serial, którego główną bohaterką jest wiejska artystka-aktywistka rozkręcająca w swoim miasteczku klubokawiarnię. To mogłoby wywołać rewolucję!

D jak
dyrektor / dyrektorka instytucji kultury
Wpływ tych osób na kulturę jest oczywisty. Od sposobu działania, wizji kultury i rozwoju lokalnego dyrektora może zależeć bardzo wiele. Może, bo nietrudno na tym stanowisku spotkać także figurantów. Osoby formalnie umocowane, utytułowane i jednocześnie bierne, bez konkretnej wizji ani inicjatywy. Taka postawa może wynikać często ze sposobu mianowania dyrektorów (gdy wśród przedstawicieli władz lokalnych obecny jest nepotyzm) oraz nieadekwatnych sposobów egzekwowania powierzonych dyrektorowi obowiązków. Nowelizacja ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej - ustawa z dnia 31 sierpnia 2011 r. o zmianie ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej oraz niektórych ustaw (Dz. U. Nr 207, poz. 1230) - ma szansę odmienić tę sytuację, a przynajmniej z takim zamiarem została przygotowana. Zobowiązuje ona organizatora instytucji kultury do zawarcia umowy z powoływanym dyrektorem tej instytucji. Umowa ma określać program działania, a ten ma być podstawą do oceniania pracy dyrektora i instytucji.

Należy też jednocześnie podkreślić, że dyrektor instytucji kultury może mieć pozytywny czy nawet zbawienny wpływ na sytuację w dziedzinie kultury na poziomie lokalnym. Stanowisko to zajmują często osoby z pasją i konkretną wizją działania, gotowe na podejmowanie decyzji w sposób partycypacyjny, słuchające potrzeb mieszkańców, otwarte na nowe rozwiązania. Jeśli taka osoba uzyska poparcie władz lokalnych, a przynajmniej nie spotka się ze strony władz z wyraźną niechęcią i utrudnianiem działania, może przeprowadzić wiele pozytywnych zmian i skutecznie rozwijać kapitał społeczny. Osoby współpracujące z pracownikami publicznych instytucji kultury i znające realia ich działania, podkreślają często, szczególnie w odniesieniu do niedużych miast i wsi, że to, jak działa jakaś instytucja zależy w największej mierze od osoby dyrektora. Dyrektor lub dyrektorka może być zatem spiritus movens kultury.

D jak
dziennikarz, dziennikarka
Lokalne media, a obecnie szczególnie wyraźnie media internetowe, są jednym ze skuteczniejszych sposobów docierania do potencjalnych uczestników wydarzeń kulturalnych i do mieszkańców, czyli uczestników życia kulturalnego. W mediach pojawiają się konkretne ogłoszenia i informacje i, nieco rzadziej, recenzje wydarzeń i inicjatyw kulturalnych. Od profilu działalności, upodobań i kontaktów konkretnego dziennikarza zależy to, w jaki sposób i czy w ogóle będzie prezentować jakąś instytucję, inicjatywę lub osobę. Sposoby docierania do mediów i współpracowania z dziennikarzami są ciągle tematem wielu szkoleń dla działaczy kultury, co potwierdza siłę i znaczenie mediów na poziomie lokalnym, a także istnienie trudności we współpracy z tym podmiotem. Relacje partnerskie między dziennikarzami i innymi graczami kultury zachodzą wtedy, gdy obie strony widzą korzyści i zalety płynące ze współpracy. W ciągu ostatnich kilku lat pozycja dziennikarzy pracujących w mediach lokalnych zdecydowanie słabnie, bo media społecznościowe stają się realną alternatywą i często najskuteczniejszym miejscem promocji, nawet w małych miejscowościach.

G jak
grupa nieformalna
Ma znaczenie przede wszystkim za sprawą swojej dynamiczności i elastyczności wynikającej z braku ram formalnych. Ma w tej elastyczności przewagę nad instytucjami i organizacjami, chociaż taka forma egzystowania nastręcza też wiele trudności. Grupy nieformalne cechuje krótki okres funkcjonowania. Tworzą zwykle ludzie, których łączy pasja, wspólna idea, cel. Grupa może działać w odizolowaniu od innych graczy kultury, ale w rzeczywistości często się z nimi przenika i wchodzi w interakcje.

I jak
internauta, internautka
Jest to niezwykle ważna figura; dosyć abstrakcyjna, bo anonimowa, ale tylko pozornie. Coraz bardziej powszechny dostęp do internetu powoduje zmianę układu sił w kształtowaniu opinii o świecie, także o kulturze, w tym o kulturze w mojej miejscowości, mieście. Jako uczestnicy kultury nie jesteśmy już kompletnie zależni od oferty instytucji w naszej gminie, horyzonty i możliwości się rozszerzają i wykraczają daleko poza granice miasta czy kraju. Od tego, co polubi koleżanka czy kolega na portalu społecznościowym lub na co zagłosują użytkownicy portalu muzycznego, z którego korzysta dana osoba, mogą zależeć upodobania i oczekiwania wobec tego, co dzieje się lokalnie. I wreszcie z inspiracji zaczerpniętych w sieci można wymyślać pomysły na działania w swojej miejscowości, w swojej społeczności (wirtualnej lub realnej) współtworząc pejzaż kultury.

K jak
ksiądz
Ksiądz jako autorytet to istotny gracz na scenie kultury. Swoich narzędzi, czyli roli opiniotwórczej, autorytetu i ambony może używać na różne sposoby. Z jego pozycji korzysta wielu działaczy, prosząc, na przykład, o zapowiedzenie jakiejś akcji w czasie ogłoszeń parafialnych. Taka forma interwencji księdza jako gracza kultury jest zresztą pewnie najbardziej miękka. Jego władza może być wykorzystywana bardziej brutalnie poprzez przykazywanie ludziom, aby unikali konkretnych miejsc, aby popierali działania konkretnych osób. Nie należy także pomijać działań kulturalnych, które organizowane są przez parafię, w których ksiądz jest wówczas edukatorem.

N jak
nauczyciel, nauczycielka
To osoba znana lokalnie, często ciesząca się autorytetem. Jeśli chętnie współpracuje z instytucjami, organizacjami i osobami, które aktywnie i świadomie kreują inicjatywy kulturalne, może to mieć duże znaczenie, szczególnie dla dzieci i młodzieży. Zdarza się też jednak, że pracownicy szkoły mają inną wizję kształcenia i rozwijania młodych ludzi, a często istnieje rodzaj niepojętej dla osób z zewnątrz konkurencji pomiędzy szkołą a innymi instytucjami (szczególnie instytucjami publicznymi) o odbiorcę. Niezależnie od relacji z innymi graczami kultury nauczyciele zawsze mają coś do powiedzenia na jej temat i nie można ich pominąć w tym gronie.

P jak
pracownik, pracowniczka instytucji kultury
Może to być bibliotekarka lub bibliotekarz, instruktorka lub instruktor w domu kultury, animator w muzeum... Osoba bardzo ważna ze względu na osadzenie w konkretnej grupie, społeczności - to ona ma kontakt z mieszkańcami - od jej kompetencji i umiejętności w dużej mierze zależy sukces inicjatyw kulturalnych, sposób uczestniczenia przez ludzi w kulturze, w życiu gminy. Osoba ta może być wspierana lub ograniczana przez szefa czy szefową - od hierarchiczności lub partnerskości tej relacji może zależeć bardzo wiele - poziom zaangażowania w pracę, motywacja, jakość wykonywanych zadań, wpływ na kształtowanie instytucji.

P jak
przedsiębiorca
Lokalny biznesmen lub bizneswoman to przede wszystkim mitologizowany partner i sponsor lokalnych wydarzeń kulturalnych (oznaką tego jest wpisywanie do wniosków grantowych już niemal tradycyjnie poczęstunku serwowanego w czasie wydarzeń, ufundowanego przez lokalną cukiernię). Jego rola jako mecenasa kultury bywa przeceniana, bo to naprawdę szczególne, ciągle za rzadkie przypadki, w których następuje jakieś konkretne, przemyślane wsparcie dla kultury ze strony biznesu lokalnego. Znacznie istotniejsza jest rola przedsiębiorców jako ważnych pracodawców i konsumentów kultury. Często są to także wpływowe osoby, które poprzez pojawianie się i bywanie mogą kształtować lokalne relacje i napięcia.

P jak
przedstawiciel, przedstawicielka organizacji pozarządowej
Graczem kultury może być konkretna osoba zaangażowana w pracę stowarzyszenia czy fundacji lub organizacja jako taka. Organizacje współtworzą i wypełniają bardzo wiele obszarów ważnych w życiu wsi, miasteczka, miasta, gminy (w tym obszar kultury), uzupełniając, a nierzadki wyręczając, instytucje publiczne. Na poziomie lokalnym lub ponadlokalnym istnieją oczywiście organizacje pozarządowe, które stawiają sobie za cel kształtowanie i rozwijanie obszaru kultury. Ciekawe do rozpoznania mogą być jednak także te organizacje, w których statutach słowo kultura w ogóle nie występuje.

U jak
uczestnik, uczestniczka
Uczestnicy życia kulturalnego (w jego zinstytucjonalizowanej formie) powinni odgrywać, być może, najważniejszą rolę na scenie lokalnej. Faktycznie kształtują oni kulturę lokalną na wiele sposobów, ale nierzadko pozostali gracze zdają się o nich zapominać. Pominięcie ich nie jest jednak możliwe, bo oni i tak upomną się o swoje miejsce. Ich rola nie jest oczywista, ale jest dosyć szeroko opisywana i komentowana przez teoretyków i praktyków. Znacznie ciekawszym graczem wydają mi się jednak „nieuczestnicy”.

U jak
uczestnik potencjalny, uczestniczka potencjalna
To konsekwentny niebywalec na kulturalnych wydarzeniach, a może nawet ich kontestator. Ci nieuczestnicy kultury (w wydaniu instytucjonalnym, bo przecież o nieuczestnikach kultury rozumianej szerzej, antropologicznie, mówić nie można) to bardzo ciekawa grupa, która wywołuje w środowisku ludzi kultury pewien ruch. Ci, którzy się nie pojawiają są dla innych graczy kultury zagadką i wyzwaniem. Poprzez swoją absencję ukazują inną stronę kultury, negatyw działań pozostałych graczy. Mogą być też niezwykle ciekawym źródłem wiedzy o sytuacji lokalnej.

S jak
społeczność lokalna
To określenie, które robi ostatnio karierę przez występowanie w języku projektowym, we wnioskach, w opisach programów rozwojowych. Niekonkretna, enigmatyczna, mająca ambicje objąć każdą osobę mieszkającą na danym terenie pozostaje często figurą retoryczną. Przywołuje ją wielu graczy kultury i to nadaje wagę ich działaniom, ale każdy prawdopodobnie inaczej ją rozumie i zbyt mało dogłębnie wnika w jej specyfikę. Dlatego jej rzeczywisty wpływ jest mniejszy niż można oczekiwać.

S jak
sprzedawca, sprzedawczyni oraz klienci sklepu
Głównym narzędziem działania w sferze kultury jest w przypadku sprzedawców plotka. Znaczenie nadaje im też możliwość zasilania poczty pantoflowej. Sprzedawcy są nietypowymi graczami kultury, dlatego, że mogą zachowywać względną bierność, to jest wykonywać tylko swoje podstawowe zajęcia – prowadzić sprzedać, a ferment i tak się pojawi. Sklep jest bowiem rodzajem forum dla konkretnych grup mieszkańców, to co się tu powie i usłyszy szybko rozchodzi się dalej. Dlatego do tego alfabetu bardziej pasuje hasło „S” jak sklep.

W jak
wójt (lub burmistrz)
Pełniąc funkcję organu wykonawczego gminy ma jasno określone zadania. Jako lokalna persona ma zaś cały wachlarz ról, które także w przypadku kultury, mają różne odsłony. Samorząd jest organizatorem wielu instytucji kultury (przede wszystkim bibliotek publicznych i domów kultury) i tym samym podejmuje decyzje budżetowe i personalne związane z działaniem tych instytucji. To jest uregulowana prawnie rola przedstawiciela władzy lokalnej, realizowana, co prawda, na wiele różnych sposobów, ale przynajmniej dosyć jasna i przewidywalna. Z zajmowania tego stanowiska wynikają także funkcje reprezentatywne - otwieranie, ogłaszanie, wręczanie, mianowanie i dziękowanie - podczas uroczystości, ważnych wydarzeń. Może to być traktowane jako obowiązek lub jako przyjemność i przywilej. Obecność włodarza ma dodawać prestiżu i podkreślać wagę wydarzenia, a w zależności od ambicji i stylu sprawowania władzy udział tej osoby może powodować wśród pozostałych uczestników albo konsternację albo satysfakcję i poczucie dumy. Wójt jest oczywiście odpowiedzialny za przygotowywanie projektów uchwał rady gminy i określanie sposobu ich wykonywania, czyli kształtuje lokalną politykę. W wielu gminach władze lokalne są inicjatorami procesu tworzenia strategii rozwoju gminy. Dla kultury to ogromna szansa pod warunkiem, że strategia tworzona jest w porozumieniu z mieszkańcami lub przedstawicielami lokalnych instytucji i że władze gotowe są docenić rolę kultury dla rozwoju. Jeśli wójt czy burmistrz doceniają jej znaczenie, najczęściej oznacza to, że się kulturą w ogóle interesują, obserwują inicjatywy w gminie, często mają autorską wizję jej rozwoju. I może to być druga strona medalu zainteresowania władz lokalnych tą dziedziną związana z poczuciem bycia ekspertem. Jest to dosyć częsta sytuacja, w której wójt lub burmistrz przekonani o swoich kompetencjach w zakresie kształtowania polityki kulturalnej podejmują autorytatywnie decyzje i kształtują ją wedle własnych upodobań. Zadanie gospodarowania mieniem gminy zaś jest niejednokrotnie samowolnym dysponowaniem budynkami gminnymi.

W otoczeniu wójta znajdują się także inni ważni gracze mający wpływ na kulturę.

Z jednej strony jest to R jak
radny, radna
a jeszcze ściślej przedstawiciel lub przedstawicielka odpowiedniej komisji w radzie, np. komisji do spraw kultury, kultury i edukacji etc. Przedstawiciele rady gminy lub rady miasta jako organu stanowiącego i kontrolnego gminy decydują o kierunkach działania gminy, uchwalają budżet i rozpatrują sprawozdanie z jego wykonania.

z drugiej strony
U jak,
urzędnik, urzędniczka
Mogą to być urzędnicy z referatu lub biura urzędu gminy do spraw kultury, kultury i promocji, kultury, edukacji i sportu –bo kultura łączona jest w obrębie biur i referatów najczęściej z tymi właśnie dziedzinami. Z tymi osobami stykają się najczęściej inni gracze kultury jeśli chodzi o załatwianie spraw urzędowych, uzyskiwanie zgód i zezwoleń etc. Od sprawności, dobrej woli i kompetencji zależy często powodzenie inicjatyw ludzi kultury.

Opisanie zależności między tymi osobami a innymi graczami kultury wymaga dużej wyobraźni, bo powiązań jest bardzo wiele. W tym miejscu nie będę szczegółowo ich opisywać, pragnę jedynie podkreślić ich moc sprawczą.

Na tym alfabet lokalnych graczy kultury na pewno się nie kończy. Zachęcam do rozwijania, uzupełniania i przedefiniowywania poszczególnych pojęć.

tekst: Magdalena Kubecka

ORGANIZATOR:

ę